|
Duszpasterstwo
istot
obdarzonych duszą, ludzi i zwierząt |
 |
 |
|
|
"Posiadają zwierzęta duszę i
wiedzą co to uczucia?
Takie
pytania może zadać jedynie ktoś, komu brakuje zarówno
jednego jak i drugiego..."
Eugen
Drewermann |

|
MIAŁEM SEN...
Miałem sen o Kościele,
który przekazując dzisiejszemu światu
Dobrą Nowinę o miłości Boga, ma przed oczyma nie tylko ludzi, ale i
zwierzęta. Śniłem o Kościele, który czytając ewangeliczne
słowa
Jezusa: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci
najmniejszych, mnieście uczynili… (Mt 25, 40) obejmuje
sercem i
umysłem także i zwierzęta... głosząc im dobrą nowinę i nie widząc w tym
skandalu czy sprzeczności, lecz ujmującą miłość Dobrego Boga i istotę
wezwania Ewangelii...
Miałem
sen o Kościele szalonym, Kościele radosnym, Kościele otwartym
dla wszystkich istot czujących, cierpiących, kochających, dla istot
ludzkich i zwierzęcych... bez podziału na tych wewnątrz i tych na
zewnątrz, bez selekcji, bez uprzedzeń, bez stawiania własnej polityki
nad ewangelicznym wezwaniem...
Miałem
sen o świątyni, której drzwi są otwarte
zarówno
dla jednych, jak i drugich; śniłem o takim miejscu, gdzie ludzie i zwierzęta czują się jak we
własnym domu, ciesząc się wzajemną
obecnością; o miejscu, w którym wystarczy po prostu być.
I
to samo już cieszy. Śniłem o takim miejscu na ziemi, gdzie idąc na
spotkanie z Bogiem można zabrać ze sobą swego zwierzęcego przyjaciela,
co tam nie tylko nikogo nie zdziwi, ale wręcz bardzo ucieszy... Miałem
sen o miejscu, w którym jak wtedy, w Edenie (por. Rdz 3, 8),
czuje się spacerującego obok Boga...
ANIMALPASTOR
zaistniał po to, by sen ten stawał się
rzeczywistością...
Istnieje
na całym świecie mnóstwo cichych, dobrych, małych i
dużych aniołów: ludzi, organizacji, ruchów,
którym
troska o dobro naszych braci i
sióstr – zwierząt
– oraz
świadomość ich cierpienia spędzają sen z powiek... Chcemy służyć im
pomocą, słuchać ich trosk, modlić się za nich, błogosławić ich
codzienny trud, być dla nich, gdy będą potrzebowali naszej pomocy...
Z
troska i uwaga przeczytamy każdy nadesłany do nas list czy e-mail,
podejmiemy telefoniczną rozmowę... Będziemy utrzymywali kontakty z
mądrymi, dobrymi lekarzami weterynarzami, psychologami zwierząt,
specjalistami w zakresie medycyny alternatywnej, duszpasterzami każdego
Kościoła; z tymi wszystkimi, którym dobro i szczęście istot
zwierzęcych naprawdę leży na sercu, i którzy, gdy się nad
nimi
pochylają, to czynią to z autentycznej potrzeby serca...
Będziemy
dążyć do zakładania wspólnot
ANIMALPASTORA
wszędzie tam, gdzie znajdą się ludzie czujący i myślący podobnie jak
my, tworząc w ten sposób siec wspierających się grup...
Chcemy,
by ANIMALPASTOR dotarł z dobrą nowiną w najdalsze zakątki świata
– wszędzie, gdzie potrzebuje go człowiek i istota zwierzęca.
Chcemy być wszędzie tam, gdzie łzy i skargi ludzi i zwierząt poruszają bramy
niebios...
Będziemy
tworzyć ośrodki (centra) z których popłynie w świat
ważna, cudowna nowina – dobra nowina o tym, że ludzie i zwierzęta mają sobie jeszcze
wiele do powiedzenia, i że w tym ich
wzajemnym spotkaniu jedni drugim podarować mogą
(już
tu i teraz) odrobinę nieba.
Na
naszej stronie znajdzie się miejsce dla każdego (artysty,
rzemieślnika, biznesmena, duchownego...), kto swoim materialnym
dorobkiem chce podzielić się ze swoimi potrzebującym braćmi i siostrami
zwierzętami. Będziemy się starać pozyskiwać środki materialne, prosząc
Boga, by nam ich nie skąpił, by otworzył serca wielu ludzi...
Ofiarowane dobro można będzie później odnaleźć w
szczęśliwych,
radosnych, pełnych pokoju oczach zarówno istot zwierzęcych
jak i
ich ludzkich przyjaciół.
Jezus
powiedział: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci
najmniejszych, mnieście uczynili… (Mt 25, 40). Te słowa
stały
się fundamentem naszej działalności...
Nie
chcę, by ostatnim przystankiem ziemskiej pielgrzymki istot
zwierzęcych był śmietnik lub rzeźnia... One dokładnie tak, jak my,
ludzie, zasługują na pożegnanie z szacunkiem... Jestem gotów
modlić się nad ich grobami...
Nie
chcę, by cierpiące zwierzęta i cierpiące wraz z nimi istoty ludzkie
czuły się w swym cierpieniu osamotnione... Niczym niezwykłym jest płacz
po stracie swego ukochanego zwierzęcia, może jedynej na świecie istoty,
która tak naprawdę na Ciebie czekała, tęskniła za każdym
Twoim
powrotem, może jak ty miała dzieci... kochała, cierpiała, wierzyła,
ufała, czekała...
Pragniemy
być obecni z nimi w tych chwilach, błogosławić tych ludzi i
zwierzęta, modlić się nad nimi... i za nich.
Chcę
mówić o duszy (näfäsh) istot
zwierzęcych, o ich
powołaniu (z Bożej woli) do wielkiej wspólnoty z nami
najpierw
tu, na ziemi, a później
tam, w niebie...
Niczego
bardziej nie pragnę, jak wspólnoty istot zwierzęcych
i
ludzkich. Ufam, że to spotkanie odbędzie się w klimacie Chrystusowej
miłości, Jego dobrej nowiny, tej miłości, która i dziś ma
silę
przemieniania oblicza ziemi...
Chcę,
by zarówno te zwierzęta, jak i kochający je ludzie,
mieli
swojego duszpasterza. Dlatego właśnie istnieje ANIMALPASTOR.
Od
wczesnych dziecięcych lat uczono nas, co nas od zwierząt
odróżnia, podkreślano, co nas dzieli. I tak jest to dnia
dzisiejszego…
ANIMALPASTOR
jest przekonany, że zdecydowanie więcej nas ze zwierzętami
łączy, niż dzieli, że tak naprawdę bliżsi sobie jesteśmy, niż nam się
często wydaje. I nie o kodzie genetycznym tu mowa. Zdecydowanie więcej
nas łączy, niż dzieli, a to, co na pierwszy rzut oka dzieli,
tak naprawdę głęboko łączy.
Jestem
głęboko przekonany, że jesteśmy wraz z nimi, zwierzętami, na
wspólnej drodze w stronę Słońca nie znającego zachodu
–
Jezusa Chrystusa... I albo dojdziemy tam wszyscy razem, razem z nimi,
istotami zwierzęcymi, albo odtrącając je, czy spychając z drogi,
zadając im ból, wyciskając łzy z
ich oczu naprawdę sami nigdy tam nie dojdziemy… Nie
dojdziemy, gdyż okaże się, że poszliśmy nie tą drogą, nie tą w
każdym razie, która prowadzi do nieba.
ANIMALPASTOR
|
|
Licznik
gości |
|
|